Tomasz przez trzy miesiące pracował z grafikiem nad identyfikacją wizualną swojego sklepu z pomocami do nauki języków dla dzieci. Efekt był naprawdę dobry.
Szkoda tylko, że nikt nie kupował, bo nikt nie wiedział, że produkt istnieje.
Kolejność ma znaczenie: najpierw rynek, potem wygląd
Jak walidować pomysł na produkt na rynku to pytanie, które powinno pojawić się przed każdą decyzją o brandingu. Marka bez popytu to estetyczna dekoracja.
Checklist dla rodziców startujących w marketplace
- Czy wiesz, jak twój idealny klient opisuje swój problem własnymi słowami, nie twoimi?
- Czy sprawdziłeś, ile podobnych produktów jest aktywnie sprzedawanych na platformie, na której chcesz działać?
- Czy twoja nazwa marki jest zrozumiała dla kogoś, kto widzi ją po raz pierwszy bez żadnego kontekstu?
- Czy masz jasność co do jednej rzeczy, która odróżnia twój produkt od trzech najbliższych konkurentów?
- Czy testowałeś opis produktu na realnych kupujących, a nie tylko na znajomych, którzy chcą cię wspierać?
Tomasz wrócił do podstaw. Zamiast skupiać się na wyglądzie, przez dwa tygodnie rozmawiał z rodzicami na forach i w komentarzach pod podobnymi produktami.
Zebrał konkretne zdania, które ludzie powtarzali. Zmienił opis produktu używając tych słów. Sprzedaż ruszyła, nie dlatego że logo było lepsze, ale dlatego że w końcu mówił językiem kupujących.
